Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the blondes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the blondes. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 sierpnia 2013

Marni dla H&M

5
Biorę przykład z gwiazd i miksuję sieciówki z wielkimi domami mody, dziś to już wogóle przeszłam samą siebie bo mam kurtkę z metką Marni kupioną w H&M, posunięcie godne fashion victim. 
Nic to, że kupiona na przecenie bo projekt może Marni ale jakość to już raczej zasługa tak zwanego domu mody Marnej( też na M ale jednak nie to samo)  
Z powodu tego, że jest z zeszłorocznej kolekcji dla jednych już bardziej "out" niż "in", w obronie używam zatem słowa klucza - "vintage".
3
DSC_0260
4
DSC_0268
1



leginsy-H&M Divided,
kurtka-Marni dla H&M,
top- H&M,
buty- Deichmann

wtorek, 26 marca 2013

BAD BLOGGER


21 dni bez wpisu to jest jednak wstyd! Dalsze nazywanie siebie blogerem to już wogóle przegięcie.

Ale coż mogę zrobić, tak  jest jak się zakłada bloga modowego a potem przez połowę dnia biega się(czyt. leży) w dresie. Ba, w piżamie! Ale w tym drugim przypadku można by doszukać się modowej inspiracji ot choćby od Hugh'a Hefnera. Dresu niestety nic nie ratuje. Najgorsze jest to, że obecny stan ducha przedstawia pogląd typu " mam w dupie jak wyglądam" i tak jak nie widać wiosny tak u mnie nie widać zmiany nastawienia. Najgorzej mają przypadkowi przechodnie kiedy to w godzinach wieczornych wypuszczam się z moim 4 psami na spacer w mega seksownym polarowym kombinezonie w cętki, z uszami, do pełni szczęścia brakuje ogona, plus make up - no make-up z naciskiem na no. Ten zimowy tygrys z pewnością wylądowałby na głownej w "faszyn from raszyn".
Jak żyć?